135 lat remizy w Białej: od cesarskiego wiwatu po ślad powodzi na ścianie
Budynek remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w dawnej Białej ma 135 lat. Oddano go do użytku 30 czerwca 1891 roku. Była to druga remiza w dwumieście - po bielskiej - a straż pożarna Bielitz-Bialaer Freiwillige Feuerwehr działała na terenie obu miast.
- Remiza powstała w 1890 roku według projektu Karola Korna.
- Koszt budowy wyniósł 30 880 florenów, część pokryto pożyczką z Kasy Oszczędności.
- Otwarcie uświetniły delegacje straży z sześciu miejscowości oraz towarzystwa śpiewacze.
- Na ścianie remizy widnieje napis z datą 4 sierpnia 1915 - to ślad po wielkiej powodzi.
Budynek projektu Karola Korna
Jak pisał śp. dr Jerzy Polak, największy znawca dziejów straży pożarnej w mieście, remiza była okazałym ceglanym budynkiem. Wzniósł ją w 1890 roku miejscowy przedsiębiorca Karol Korn. Miasto zapłaciło za obiekt 30 880 florenów, z czego część pochodziła z pożyczki w lokalnej Kasie Oszczędności.
Był to okazały ceglany budynek projektu Karola Korna, wzniesiony przez jego firmę w 1890 roku.
dr Jerzy Polak, historyk straży pożarnej
Uroczyste otwarcie z gośćmi z regionu
Otwarcie remizy 30 czerwca 1891 roku było wielkim świętem. Przy sprzyjającej pogodzie zjechały delegacje straży pożarnej z Cieszyna, Starego Bielska, Szczakowej, Kęt, Kóz i Żywca. Uroczystość rozpoczęły dwa towarzystwa śpiewacze hymnem. Burmistrz Strzygowski przekazał budynek strażakom, a na cześć cesarza wzniesiono entuzjastyczny wiwat.
Święto straży pożarnej, które zostało zorganizowane w niedzielę z okazji przekazania nowego budynku remizy w Białej, cieszyło się przy sprzyjającej pogodzie niezwykle liczną frekwencją.
lokalna gazeta, 30 czerwca 1891
Po części oficjalnej - z udziałem burmistrza Hoffmanna z Bielska i komendanta Reiske - podpisano akt erekcyjny. Kapela miejska grała na dawnym Świńskim Placu, który przemianowano na Plac Strażacki (Feuerwehrplatz). Pochód skierował się do Ogrodu Weicha, gdzie zabawa przy muzyce i śpiewie trwała do późnej nocy.
Powódź zostawiła ślad na ścianie
Remizę zlokalizowano blisko rzeki Białej i fabryk włókienniczych w Białej i Lipniku. Sąsiedztwo cieku wodnego ułatwiało gaszenie pożarów, ale przynosiło też problemy. Podczas powodzi woda zalewała plac i samą strażnicę. Na ścianie przy drzwiach do dziś widnieje napis czerwoną farbą: data 4 sierpnia 1915 roku odkreślona grubą kreską. To świadectwo poziomu, do którego dotarła wielka woda.
Co to oznacza dla mieszkańców
Budynek remizy w Białej to nie tylko zabytek, ale i żywe świadectwo historii miasta. Napis z 1915 roku przypomina o sile żywiołu, który dotknął region. Dziś każdy może zobaczyć ten ślad na ścianie - to praktyczna lekcja lokalnej przeszłości, dostępna bezpośrednio na ulicy.
Źródło: materiały archiwalne dotyczące historii straży pożarnej w Bielsku-Białej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!